Aktualności / Inny świat…. – recenzja spektaklu teatralnego „Bajki robotów”

W piątek, 29 listopada, wybraliśmy się z całą klasą do filii Teatru im. Juliusza Słowackiego przy ulicy Rajskiej 12 na przedstawienie pt. „Bajki robotów”.

Inscenizacja powstała na podstawie trzech utworów Stanisława Lema: „O królewiczu  Ferrycym i królewnie Krystali”, „Jak Mikromił i Gigacyjan ucieczkę mgławic wszczęli” i „Jak ocalał świat”. Wyreżyserowała ją Agnieszka Olsten, która dotychczas była znana z pracy przy  widowiskach dla dorosłej publiczności.

Główną rolę powierzono robotowi Kawasaki wypożyczonemu z firmy Astor. Składał się on  m.in. z sześciu silników, które napędzały człony maszyny oraz chwytnego ramienia. Jego sterowanie odbywało się za pomocą specjalnego programu, a także bezpośrednio przez człowieka. Trzy części sztuki były grane jedna po drugiej i stanowiły jeden akt.

Najpierw ukazano miłość królewicza Ferrycego do księżniczki. Następna opowieść dotyczyła dwóch konstruktorów, którzy nie umieli pracować w zgodzie i ich  eksperyment nie przyniósł zamierzonych efektów. W ostatniej scenie opowiedziano o zazdrości Klapaucjusza o maszynę Trurla, która przez niego spowodowała wiele pustki w świecie.

Ta inscenizacja przedstawiła myśl, że ludzie stanowią część natury i kosmosu, a stworzone przez nich roboty są niemal żywymi istotami. Również dużą zaletą sztuki było to, że bawiła i rozśmieszała widzów. To zasługa  świetnie grających aktorów: Karoliny Kamińskiej (Krystal), Krzysztofa Piątkowskiego (Mikromił),Krzysztofa Jędryska (Gigacyjan) oraz Marty Malikowskiej i Agnieszki Judyckiej.

Charakter postaci podkreślały oryginalne stroje. Moim zdaniem najlepiej swojego bohatera zaprezentował aktor Krzysztof Piątkowski, ale wszystkie odegrane role wzbudzały w nas silne emocje, takie jak żal, sympatię i zachwyt. Także świetne dialogi trzymały widzów w napięciu. Dodatkowo oprawa muzyczna dobrze uzupełniała nastrój przedstawienia. Również zaskakująca scenografia zbudowana ze starych telewizorów i przedmiotów wyrzuconych na brzeg przez Bałtyk oraz odpowiednio dobrane światło wywarły na publiczności niezapomniane wrażenie.

Uważam, iż adaptacja twórczości S. Lema okazała się bardzo udana, gdyż  odznaczała się ciekawym zamysłem kompozycyjnym. Sztuka ta była zabawna, ale zarazem dająca dużo do myślenia i zastanowienia się nad otaczającym nas światem.

Mateusz Dańko, kl. VId

„Bajki Robotów” – recenzja spektaklu

Pod koniec listopada wraz z całą klasą udaliśmy się do Małopolskiego Ogrodu Sztuki, aby obejrzeć spektakl „Bajki robotów”. Został on wyreżyserowany przez Agnieszkę Olsten na podstawie utworów Stanisława Lema: „O królewiczu Ferrycym i królewnie Krystali”, „Jak Mikromił i Gigacyan ucieczkę mgławic wszczęli” oraz „Jak ocalał świat”.

Sztuka porusza problematykę świata robotów, odległych galaktyk, opowiada o wadach człowieka i wpływie technologii na jego życie. Aktorzy grający w przedstawieniu doskonale potrafili oddać charakter postaci. Mikromił (Krzysztof Piątkowski) i Gigacyan (Krzysztof Jędrysek) zaskakiwali różnymi pomysłami, np. kiedy chcieli podpalić słońce lub podnieść białego karła.

Pozaziemska wielbicielka telewizji (Agnieszka Judycka) rozśmieszała nas do łez, opowiadając o „tym ciekawym wynalazku”. Jako postać niezwykle piękna, czarująca i pełna wdzięku zaprezentowała się Królewna Krystalia (Karolina Kamińska). Kobieta z Innej Galaktyki (Marta Malinowska) zaintrygowała publiczność swoim strojem oraz brawurowo wykonaną przyśpiewką.

Scenografia Olafa Brzeskiego była raczej oszczędna w wyrazie, ale działająca na wyobraźnię widzów, m.in. za sprawą metalowej konstrukcji przykrytej plandeką, która dopiero pod koniec sztuki została odsłonięta.
Na uwagę zasługują oryginalne kostiumy i perfekcyjna charakteryzacja. Elektroniczna muzyka skomponowana przez Aleksandrę Grykę oddała doskonale nastrój pozaziemskich galaktyk, podobnie, jak gra świateł i dźwięku wyreżyserowana przez Roberta Mleczko.

Jestem szczęśliwa, że zobaczyłam ten spektakl, cieszący się dużym uznaniem publiczności. Przez kilkadziesiąt minut zapomniałam o rzeczywistości i za sprawą aktorów wkroczyłam w inny, międzygalaktyczny świat. Każdemu polecam spotkanie z Mikromiłem, Gigacyanem i Ferrycym.

Milena Mikoda 6d